Mieliście okazję zobaczyć Wyznania zakupoholiczki? Mój absolutny top5. Rzadko się zdarza, że z przyjemnością oglądam powtórnie ten sam film. Podobnie mam z czytaniem książek. Skoro już coś znam, to niewiele przyjemności sprawia mi przechodzenie przez tę samą treść, mimo iż oceniam ją bardzo wysoko. Są jednak tytuły, które mają w sobie coś tak magnetyzującego, że w połączeniu z wieczorową porą i ciepłą kołdrą stają się preludium do błogich sennych marzeń. Lubię filmy estetyczne, o miłości trudnej choć romantycznej, z modą w tle albo chociaż ze znakomitym zapleczem scenograficzno-kostiumowym. Cenię sobie klimat dymu papierosowego, liści ciskających w szybę frontową francuskiej kawiarenki, muzykę, która nie jest tłem a mówi więcej niż wypowiadane przez postaci kwestie. Uważam się za trudnego widza, rzadko wybucham spontanicznym śmiechem czy ronię łzy. Trzymam wszystko w sobie i zanim ocenię, długo analizuję. Nie czuję się komfortowo, gdy ktoś zaprasza mnie do kina i dosłownie już na napisach końcowych pyta jak było. Wolno trawię, ale za to jak już dojdę do wniosku, że warto było ten film obejrzeć, to polecam całym sobą. Jestem trudny, ale za to wdzięczny.
W Wyznaniach.. jest i moda, jest i dobry ciuch. Jest i przystojniak, do którego nie sposób nie wzdychać i nie dać się porwać w objęcia wiszącej w powietrzu miłości. Wszystko fajne, romantycznie banalne aczkolwiek niezwykle urocze. Jest tam taka scena, w której maniaczki butów i torebek z wyższej półki biją się o ubrania od najlepszych projektantów. Nasza kochana dziewczyna z zielonym szalem wraca do domu z wydawać by się mogło fantastycznymi łupami, jednak wtedy okazuje się, że płaszczyk zamiast ze stuprocentowego kaszmiru ma go w składzie jedyne kilkanaście procent. Dlaczego o tym wspominam? No właśnie..
Wygląd jest wizytówką każdego z nas. Jak cię widzą, tak cię później opiszą podczas ploteczek przy małej czarnej. Poli(chlorek winylu) imitujący nieudolnie skórę, swetry z włókien akrylowych, poliestrowe t-shirty. Tandeta rzuca się w oczy jak gołe cycki, taka prawda. Budując swoją garderobę, nie można wybierać wszystkiego, co wpadnie w oczko. Tych wszystkich markowych rzeczy, która robią piorunujące pierwsze wrażenie, jednak po kilku praniach tracących ten firmowy błysk. Czasami myślisz, że robisz interes życia, podczas gdy za dwa miesiące zaczynasz rozglądać się za nowymi spodniami, bo te jakby straciły na świeżości, kolorze, rozciągnęły się w pasie (może schudłem?). Szkoda pieniędzy na nieprzemyślane zakupy. Kiedyś wstydziłem się chodzić do sklepów z odzieżą używaną, bo to przecież jak przyznać się, że jest się biedakiem. Sorry, ale tak kiedyś myślały dzieciaki w gimnazjum (ja nawet w liceum, ale szejm). Stąd dzięki wsparciu babci i rodziców centrum handlowe raz w miesiącu żegnało mnie kolorowymi reklamówkami z logiem różnych sklepów. Gdy teraz zajrzę do szafy, to rzeczy z przed chociażby dwóch lat mam może dwie. I to nie dlatego, że wyrosłem/schudłem/zniszczyłem. Tak, to prawda, że styl może zmieniłem (w sumie to nabyłem :), ale patrzę przez pryzmat nawet tzw. basiców. Jakość szybko daje się poznać, zwłaszcza gdy jej nie ma. Zrozumiałem to już dawno i dzielę się z wami tą cenną radą. Tak jak patrzę na etykietkę dżemiku truskawkowego czy puszki z kukurydzą, tak zwracam uwagę na skład zapisany na metkach. Postanowiłem inwestować w siebie i w swoją szafę. Bawełna, skóra, denim, kaszmir, wełna, jedwab... Brzmi bogato? I tak właśnie się czuję, mimo że na zakupach wydaję grosze. Lepszy materiał to lepsze samopoczucie, gdy wkładasz na siebie takie ubranie. I wcale nie jest trudno znaleźć ekskluzywne szmatki w second handach (o tym kiedy indziej). Może to nie Bytom ani Peek&Cloppenberg. Może noszę metki, o których nie słyszała większość innych modożerców. Powiem wam, że nie pamiętam kiedy ostatnio kupiłem sobie coś prosto z sieciówki, a mimo to, cieszę się garderobą pełną uginających się wieszaków i pudełek z butami, które są ze mną i pozostaną na długo. Jakość przede wszystkim, to pierwsza zasada dbających o wygląd. Kupujcie na lata a nie tylko na sezon. Dobre gatunkowo materiały, z których uszyte będą wasze piękne ciuszki, odwdzięczą się wam z nawiązką, jeśli dodatkowo odpowiednio o nie zadbacie. Niewiele potrzeba, żeby wyróżnić się na tle innych. Wasz uśmiech i bijący blask pewności siebie sprawi, że nie będą patrzeć na nikogo innego wokół was. A będą, bo ludzie gapić się uwielbiają. Sprawcie, by ta króciutka chwila, gdy już to robią, była tego warta!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz